RE: 5x05
da się zmieniać tą przeszłość czy nie? Jeśli nie, to dlaczego Danielle nie pamiętała Jina w poprzednich seriach?
No właśnie chyba dlatego, że nie da się zmienić przeszłości... Jin przeniósł się w przeszłość, ale to i tak niczego nie zmieniło. Kto miał zginąć, ten zginął, a Danielle i tak go później nie pamięta ;]
W sumie lepiej się nie zastanawiać i po prostu oglądać.
Tak jak w przypadku każdego filmu, w którym występują skoki w czasie ;]
W każdym jednym, gdy tylko próbujesz logicznie myśleć wychodzą głupoty ;]
Nie wiem, czy oglądałeś film "Next".
Opowiadał on o facecie, który potrafił przewidywać przyszłość, ale tylko o 2 minuty do przodu. Niby wszystko ok... ale jeżeli masz taką umiejętność, to przecież przewidzisz, że za 2 minuty przewidzisz coś, co przewidzisz za kolejne 2 minuty... i tak można jechać w nieskończoność ;]
W Lostach jest to samo... Niby nie da się zmienić przeszłości. Jin cofnął się w czasie i faktycznie - nie mógł powstrzymać Danielle przed zabiciem swojego chłopaka. Ale już samo to, że Danielle spojrzała w stronę Jina, a później go goniła, było jakąś tam małą ingerencją w jej przeszłość. Niby tylko kilka kroków, ale jakby nie patrzeć coś się zmieniło :P
Czy ekipa Locke'a skacze tylko po przeszłości, czy też po przyszłości? W drugim przypadku mogą się przecież natknąć kiedyś na O6, którzy właśnie wrócili na wyspę, co stanowiłoby logiczny bezsens.
Tylko, że to co się dzieje z wyspą jest podobno winą O6 :P Żeby wszystko wróciło do normy muszą oni wrócić... gdyba wyspa sama potrafiła ich ściągnąć przenosząc się w przyszłość Ben nie byłby potrzebny :P
Z drugiej jednak strony wyspa cofnęła się w czasie, do momentu, gdy wszyscy byli na wyspie - bo przecież widzieliśmy Clair i Kate. Czyli ekipa w komplecie - teoretycznie przeskoki w czasie powinny się skończyć :P
Ahh.. nie chce mi się już myśleć 
Dlatego tak jak mówisz: lepiej się nad tym nie zastanawiać, tylko oglądać :]