|
RE: F1 2009
Dobra, jak wyścig przebiegł to każdy wie, gratulacje dla Buttona z okazji drugiego zwycięstwa w karierze.
Kolizja Vettela z Kubicą to wina Vettela, który zajął 60% szerokości toru. Dodam jednak, że Niemiec zaraz po zajściu przeprosił Polaka, dostał karę cofnięcia o 10 pozycji na starcie, a jeden nieukończony wyścig to nie tragedia. Zwłaszcza, że Kubica w F1 Albert Park jeszcze nigdy nie ukończył.
Skoro jesteśmy już przy wypadkach to ja się pytam co do cholery Piquet jeszcze robi w F1? Wielu kierowców w gorszych teamach mogłoby wejść na jego miejsce, a nawet jeśli nie, to marnuje miejsce talentom (ot, chociażby Bruno Senna). Jeżeli chłopak nie potrafi wykonać agresywnego manewru, tylko wpada w poślizg i kończy w żwirze, to najwyraźniej nie dla niego ten sport. IMHO Renault zasługuje na lepszego 'pomagacza', bo ten zespół jeśli chce, to i potrafi być konkurencyjny (patrz sezon 2005,2006, koniec 2008).
Denerwuje mnie kara 25sek dla Trulliego, w związku czym Hamilton trafia na podium. Nie od sukcesu miał rozpocząć się dla niego ten sezon, co drażni mnie strasznie i mam nadzieję, że McLaren prędko jednak formy nie odzyska.
Cieszą punkty Alonso, po raz kolejny wielki podziw dla Brawna. Widać, że opłacało się Rossowi wykupienie Hondy, zwłaszcza, że problem finansów mają już rozwiązany.
;)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-29-2009 02:29 PM przez pogo.
|