Ricardo Tubbs (Jamie Foxx - Ray, Zakładnik) i Sonny Crockett (Colin Farrell - S.W.A.T, Aleksander) to policjanci infiltrujący w przebraniu mroczną, pełną szmalu otchłań narkobiznesu na Florydzie. Gorączka w Miami rośnie, gdy Sonny wdaje się w romans z Izabellą (Gong Li, Wyznania gejszy), żoną lokalnego handlarza bronią. Crockett i Tubbs powoli, acz nieustannie zmierzają do punktu, w którym, niespodziewanie dla nich samych, granice pomiędzy gliniarzem a przestępcą ulegają całkowitemu zatarciu. Napisany i wyreżyserowany przez Michaela Manna, Miami Vice, w którym nawet policyjna odznaka przestaje cokolwiek znaczyć.
Film, który 99% z was uzna po pierwszym obejrzeniu za dno.
Film, który po każdorazowym obejrzeniu podoba się coraz bardziej.
Film, który odniósł klapę finansową z powodu nastawienia widzów na bezsensowną sieczkę.
Miami Vice to film znakomity, ale nie dla każdego. Nastawiając się na jego oglądanie, odpowiedz sobie na pytanie "Czego oczekuję po obejrzeniu tego filmu?"
Jeśli oczekujesz filmu w stylu ostatnich Bondów, zawiedziesz się.
Jeśli oczekujesz poważnego kina sensacyjnego, pokochasz ten film.
Dzieło Michaela Manna już od momentu premiery wzbudzało skrajne emocje, moje były jak najbardziej pozytywne już po pierwszym seansie.
Zobaczcie, oceńcie, i wypowiedzcie się
PzDr!
Zwiastun NIE ODZWIERCIEDLA tego jaki jest film.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-19-2009 09:59 PM przez TiNeX.