|
RE: Pekin 2oo8
Jaki piękny dzień - złoto, srebro wioślarzy i brąz zapaśniczki (ktoś w ogóle o niej kiedyś słyszał?).
A zaraz Ziółkowski i Kołecki. :)
pugnac - pewnie, że wszyscy biorą, ale jak już złapią jakiegoś nie-Amerykanina, to następuje ogólne publiczne calopalenie, a taki Carl Lewis czy Flo-Jo przez lata sobie zdobywali medale i poprawiali rezultaty, chociaż fakt, że się wspomagali, był tajemnicą poliszynela. Nikt też nie miał wątpliwości co do Jones, zwłaszcza, gdy złapali jej męża, ale lalunia powiedziała na konferencji, że jest niewinna, rozpłakała się i w rezultacie startowała jeszcze dość długo.
Z tym, że zawsze będą równi i równiejsi ... ot co.
Mało ludzi myśli, ale każdy chce mieć własne zdanie
(George Berkeley)
|