RE: Pogadajmy luźno, sentymentalnie o końcu PB :)
Czy nie za wcześnie na ten topic? Przecież zostało jeszcze 5 odcinków, które mogą trochę zmienić wyobrażenie o tym serialu. A już na pewno o 4 sezonie. Pytanie tylko czy w dobrą stronę czy w złą?(ja osobiście przychylam się do tej drugiej jednak...)
Ale skoro temat już jest, to też coś w nim napiszę, w końcu PB oglądam już od grudnia 2006r. Dowiedziałem się o nim od brata, który zaczął ściągać 1 sezon, ale wtedy, to olałem i postanowiłem nie oglądać tego serialu tak samo jak nie oglądałem losta.
Jedak jak kiedyś przyszedłem ze szkoły bart właśnie oglądał 1x01 pilot serialu więc z przymusu obejrzałem, i nawet się zaciekawiłem choć bez rewelacji. Po tygodniu jak dowiedziałem się, że brat pochłonął już 7 odcinków postanowiłem zobaczyć co go tak wciągło w tym przeciętniaku(tak wtedy myślałem). I zaczęłem oglądać w ten dzien PB, i oglądłem do 1 w nocy, tak mnie pochłonęło. Na prawdę swego czasu było, to na prawdę świeże i oryginalne z bardzo dobrymi zwrotami akcji. No i tak oglądałem jedynym ciągiem, robiąc maratony aż do 2x13(tyle odcinków było w necie), i niesamowitego zakończenia 13odc 2s. Wtedy chciałem od razu ściągnać 2x14 a tu zonk! niema ! :/ trzeba było czekać miesiąc, ale było warto, bo dalszy ciąg 2 sezonu był zdecydowanie udany. Tak samo jak cały 2 sezon, który jednak był zauważalnie słabszy od 1 sezonu(brak klimatu FR itp), mimo to miałem nadzieję, że "trójka" nie podtrzyma tendencji spadkowej. Ale zanim przejdę do s3 napisze coś o s1 i 2. Jak wiemy 1 i 2 to najlepsze sezony PB i nawet wydaje mi się, że tak zbudowany serial jak PB nadawał się idealnie do tego aby go zamknąć w 2 sezonach. Ucieczka z więzienia i losy bohaterów po ucieczce. Nie potrzebny był 3 sezon, to na pewno, bo można było to zamknąć w 2 sezonach ładnie i zgrabnie. Ale tu właśnie wyszła głupota scenarzystów i chęć zarobienia dużej kasy na 3 sezonie. Wiadomo Fox na PB zarabiał, to i zamawiał kolejne sezony. Niestety scenarzyści nie mieli pomysłu na więcej sezon. Widać, to ewidentnie. I ten brak pomysłów przyszedł w 3 sezonie.
3 sezon, to właśnie początek zadyszki PB dlaczego? Dlatego, że był o niebo słabszy od 1 a także od 2. A przede wszystkim dlatego, że scenarzyści wraz z powrotem to więzienia chociaż nowego, i innego skopiowali sami siebie. Podobieństwa między 1 i 3 sezonem widać jak na dłoni. Brak wody, Lechero(taki John A. tylko o wieeele gorszy), żeńska wersja Kellermana(gretchen), niesłusznie skazany itp. Jednak mimo tych wad nadal mnie, to ciekawiło nadal mi się podobało. Dużo ciekawych rzeczy też się wydarzyło - śmierć Sary, nowa tajemnicza postać(James W.), Sona, która miała być główną atrakcją sezonu. I zapowiadała się genialnie szczególnie po końcówce 2s, ale rzeczywistość okazała się brutalna, i scenarzyści skopali mroczną Sone dając nam kurort. Ale mimo skopanej Sony i w większości odcinków słabszych (i tych nieszczęsnych podobieństw) od tych jakie były w s1 i 2 sezon był dobry. A już 2 ostatnie odcinki, były według mnie zajebiste(trzymały w napięciu, to przede wszystkim!!), i pozytywnie nastroiły mnie na 4 sezon.
Niestety już w oczekiwaniu na 4 sezon dostałem(pewnie wielu innych też) potężny dowód, że czwórka będzie zrobiona na odwal się, bez pomysłu i polotu jaki był przy 1sezonie. Jaki to dowód? Przywrócenie Sary oczywiście. Przecież to był absurd, i dowód na to, że jak się nie ma pomysłów na nowe wątki, to co się robi?? wskrzesza stare postacie wskrzeszając razem z nimi ich wątki. Mimo, to dałem szanse przeknęłem to i czekałem na premiere.
A premiera była(2godzinna) była nie taka zła, dale źle nie było, bo przecież to się rozręci, to dopiero początek i inne bla bla bla. Tak sobie wtedy mówiłem. Broniłem tego serialu, bo byłem(jestem?) jego fanem, ale przejrzałem na oczy, i zobaczyłem, że PB w 4 sezonie to wielki chłam!(pomógł mi w tym House, który przez 5 sezonów trzyma poziom, swoją drogą polecam gorąco ten serial), i teraz zamiast się smucić, że PB się kończy, to się cieszę. Bo mimo tego, że lubię ten serial, bohaterów, to nie wiem czy dałbym radę oglądać 5 sezon, który pewni byłby jeszcze tragiczniejszy.
Ale mimo tego, że PB schodzi z anteny w bardzo złym świetle(odcinki w piątek - dowód na to, że nawet Fox ma już ten serial w d...), ja go zapamiętam jako serial dobry, który miał swój moment w 1 sezonie i trochę w 2. Niestety był na siłę przedłużany, a zalążki głupich sytuacji jakie są w 4s(Scylla, i inne pierdoły) leżą już w 1 sezonie gdzie niepotrzebnie wprowadzili wątek Firmy, i już wtedy zaczęli nieźle mieszać.
No i na koniec mogę powiedzieć, że dziekuje Prison break'owi za te wszystkie lata z nim spędzone,a przede wszystkim za to, że dzięki niemu zacząłem oglądać inne seriale. To PB był początkiem mojej fascynacji serialami, i za to będę mu wdzięczny, chociaż na pierwszą trójke serialową nie ma szans jednak.(głównie przez "genialne" s3 i 4, ale nawet 1 sezon nie był tak genialny jak np Dexter).
UFFFFF ale się rozpisałem. Ciekawe czy ktoś to przeczyta