|
RE: True Blood
Ten serial, to jeden wielki bajzel najprościej ujmując. Gra aktorska, w drugim odcinku drugiego sezonu, to parodia, która goni kolejną parodie. Ten przydupas Sookie, jak wpadł do domu i zaczął grożić i ten wrzask Anny "Dzięki Bogu Jesteś" na co bzykający ją co noc "Zamknij Się i Wynoś Się" to sobie pomyślałem WTH !? i ogólnie te dialogi takie nijakie, bezsensowne tak jakby scenarzyści prościejszych znaleść nie mogli... krótko podsumowując... gra aktorska tandetna, brak klimatu, muzyki też brak, jedyny plus, to cycki i pupcia Anny :P Ah bym zapomniał, na początku drugiego epa, w miare podobała mi się wymiana dialogów pomiędzy księciem wampirów, a czarnoskórym, który był zakuty w kajdany.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-18-2009 08:35 PM przez Lowrey22.
|